Wspaniałe na mojej emeryturze jest to, że podróżujemy.
Że snujemy się po ulicach miast bez pośpiechu, jakże charakterystycznego, dla krótkich urlopów. My nie musimy gnać. Nie musimy ‘zaliczyć’ pięciu muzeów, dziesięciu ważnych wystaw, piętnastu kościołów, zamków, ratuszy.
Jeśli nie mamy ochoty na spacery po, wyznaczonych przez przewodnik, ulicach, to zostajemy w hotelowym pokoju. Niezależnie od godziny jaką wskazuje zegar, jeśli mamy ochotę na posiłek, sen czy seks to tą ochotę zaspakajamy.
I to jest naprawdę cudowne! Możność życia na luzie, bez: ‘to trzeba’, ‘to musimy’, ‘to koniecznie’, ‘w tej minucie’. Ależ mi tego kiedyś brakowało. Moje życie było ciągłą spinką, teraz nadrabiam zaległości i ODPOCZYWAM!!!

I CHCE MI SIĘ ŻYĆ!


Comments

Emerytura rozpoczęta — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *