Ja nie mogę tak żyć.
JA NIE CHCĘ TAK ŻYĆ!

Warszawa i gonitwa niewiadomo, za czym.
Budowanie?
Ale czego?

Praca i studia zaoczne.
I zero czasu dla samej siebie.

Niby 5 dni urlopu spędzone w totalnym zagranicznym lenistwie, ale po nich ponowny powrót do ula życia. A ja nie chcę by moje całe życie było ulem albo mrowiskiem. Chcę by było jak teatr muzyczny, gdzie ruch, taniec, muzyka, gwar, podczas przedstawienia, ale po nim, gdy aktorzy, pracownicy i goście opuszczą jego mury, wszystko spowija spokój. Cisza. Refleksja. Powolność.
Ranyyyyy jak mi tego brakuje!

Dotrwam jakoś do sesji i zamknę chyba rozdział pod tytułem ‘studiowanie’.
Albo odłożę na później?

Nie można mieć wszystkiego.
Może ja po prostu nie mogę mieć wyższego wykształcenia.

Ech…


Comments

Gdzie ja jestem? — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *