…bo po prostu brak mi słów…

Niekiedy słyszę jak nazywa się mnie pisarką.
Czy prawdziwej pisarce, może być ciężko spisać to, co się w około niej dzieje? Co jej bezpośrednio dotyczy?

Brak mi słów, a może po prostu one są tu zbędne?
Może nie muszę się tym chwalić, dzielić, rozpowszechniać tego, jak jestem szczęśliwa. Jak w końcu uświadomiłam sobie, że ten czepek, w którym się podobno urodziłam, mimo że go nie dostrzegałam, zawsze ze mną był, zawsze mnie ochraniał przed całym złem tego świata, złem jakiego doświadczyłam. A teraz ten czepek zwiększył się do rozmiarów ogromnej peleryny. Nie! Raczej do rozmiarów ogromnego schronu.

Modlitwy (nie tylko moje) zostały wysłuchane.
Prośby spełnione.
Mój Anioł Stróż jest najwspanialszym Aniołem w całych Niebiosach.

Przyszła pora na dziękczynienie.
Na nieustanną wdzięczność za to, czego szczególnie teraz doświadczam.

I skończonymi frajerami są ci wszyscy, którzy nie wierzą w Boga:-)


Comments

Nie piszę… — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *