Ciocia przeczytawszy reportaż, wyrwała go z czasopisma, włożyła do koperty i przysłała mi wraz z kartką, na której napisała:
‘Maryś, nie bądź głupia, jeśli nie możesz być w NYC to ciesz się Warszawką. Gdańsk zawsze na Ciebie czeka i Bytów i Siedlce i Radom i inne pipidówki.’
Artykuł ciekawy, taki akurat dla mnie i taki akurat o mnie. Czyli o ludziach, którzy znaleźli się w stolicy, głównie, dlatego, że dostali tu pracę. O tym jak im tu jest, jak się czują i co myślą o tubylcach.

Ta sama ciocia wróciwszy z urlopu we Francji, po wyjściu z samolotu skierowała do mnie pierwsze słowa:
‘Maryś, jakie tam bogactwo, w jakim ty przepięknym miejscu mieszkałaś.
Są chyba tylko dwa takie na świcie: Lazurowe Wybrzeże i Kalifornia.’
Parsknęłam śmiechem.
;-)


Comments

Jeszcze takie tam… — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *