Nie wystawię go na Allegro, ale tutaj mogę dokładnie opisać, za co kontrahent, od którego kupiłam rzutnik do fabryki powinien dostać ogromnego negatywa.
Wygrałam aukcję i w tym samym momencie napisałam maila do sprzedającego z prośbą o podanie numeru konta, na który mam przelać odpowiednią kwotę; ze wskazaniem, na jaki adres ma być wysłana paczka; z podaną firmą kurierską, która ma dostarczyć sprzęt bezpośrednio do fabryki, na nasz koszt.
Żadnej reakcji na maila.
Dzwonę. Nie raz nie dwa, ale ze sto. Gówno – abonent niedostępny.
Po hugona pisze, że można dzwonić, jeśli jego komórka jest zawsze wyłączona.
Po kilku dniach telefon, z info, że sprzedający idzie właśnie na pocztę.
Więc pytam go grzecznie, czemu na pocztę, skoro prosiłam o wysłanie przesyłki kurierem. On nie lubi kurierów. Pytam o numer konta, on, że tylko za zaliczeniem.
Proszę o napisanie, krótkiego oświadczenia, dosłownie jednego zdania, że on sprzedaje mi ten rzutnik, żebym mogła wpiąć to do raportu kasowego, żeby był jakiś papier, na co wydałam pieniądze. On mi na to, żebym sobie sama napisała takie coś, bo on już idzie na pocztę i się strasznie śpieszy.
Trzy moje prośby, żadna niespełniona.
Mało tego, wyglądałam za listonoszem każdego dnia w biurze, a wczoraj po powrocie do domu w skrzynce znalazłam awizo na paczkę za pobraniem. Nosz kurwa! Co za kretyn! Poszłam na tą pocztę, odstałam swoje w kolejce a potem z ciężkim kartonem wróciłam do domu (nie mam poczty za rogiem).
Telefon nadal bez odbioru.
Łapię gościa na gg i piszę mu o tym wszystkim, co czytacie powyżej.
On mi na to, że nie ma czasu, że kurier to dla niego kłopot (ciekawe jaki, skoro się dzwoni i przychodzą pod wskazany adres), że on właśnie szedł na pocztę, a przesyłki zawsze kieruje na adres podany w allegro.
Wytłumaczyłam mu, że na allegro niektórzy kupują prezenty dla innych, albo mieszkają chwilowo gdzie indziej i trzeba czytać uważnie maile od kupujących, bo one mogą zawierać istotne info.
Ech…
Zespół Allegro powinien robić jakieś testy dla użytkowników. Przede wszystkim z polskiego alfabetu. Już drugi raz się przekonałam, że niektórzy po prostu nie rozumieją, co się do nich pisze PO POLSKU! Albo czytać nie potrafią.


Comments

Komentarz negatywny — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *