Wczorajszy wieczór i pół nocy spędziłam z szefuniem w Fabryce Trzciny. Impreza branżowa.
Tym razem byliśmy w roli gości, co też przełożyło się na ilość alkoholu jaki w siebie wlałam i wyjątkowo spore jak na mnie, balety. Naprawdę fajnie mi tam było:-)

I sobie myślę, że na tle pewnych stworzeń, które się tam wczoraj bawiły, jestem naprawdę wspaniała!

Dzisiaj pobudka o 6stej, bo o 8mej na Grochowie odbierałam swoje mieszkanie.
Potem do spółdzielni, potem do gazowni, potem do prądowni, na końcu do Urzędu Miasta, który to odmówił mi udzielenia meldunku. W moim własnym kurwa mieszkaniu! Bo to trzeba mieć papierek z poprzedniego miejsca pobytu stałego, żeby móc się zameldować na nowym. Kurcze, teraz się wcale nie dziwię, że w naszym pierdolonym kraju jest tyle bezdomnych.
Nawet gdyby nagle ktoś ofiarował im mieszkania, to ustawa i biurokracja skutecznie utrudni im możliwość legalnego w nich pobytu.

Głowa mi pęka, śpiąca jestem okrutnie, a za chwilę zmykam na Nowogrodzką spakować swoje graty.
Jutro przeprowadzka.


Comments

Haj lajf — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *