Już ostatnie kroki przede mną, ale chyba najtrudniejsze.
Już mi braknie sił.
Już myślałam, że się dzisiaj ze wszystkiego wycofam.
Przerosły mnie bankowe formalności, byłam bliska płaczu, gdy się okazało, że stos dokumentów ze Spółdzielni Mieszkaniowej to za mało. Że jeszcze potrzebne jest jedno zaświadczenie.
Dwieście telefonów i zdobyłam to zaświadczenie.
Jutro o 12stej podpisuję akt notarialny.
Potem z aktem notarialnym biegnę do banku, żeby dokonali przelewu kredytu na konto zbywczyni.
A potem to chyba ómrę z wyczerpania.
Trumnę powinnam sobie kupić a nie mieszkanie;-)

U notariusza zostawię jutro około 4000 PLN.
Za co kurwa, za co?!?

Ale jak już się wprowadzę do mojego M1, to…
to sama nie wiem co, bo taka jestem zmęczona…

Strych będę dzierżawiła i to jest zajebista sprawa.
Cieszę się z tego strychu chyba bardziej niż z mieszkania:-)


Comments

Odpadam — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *