„Internet jest dla wszystkich” – powiedział.
Ma oczywiście rację.
Nie mogę zabronić nikomu czytania moich zapisków, które umieszczam w wirtualnej przestrzeni.
Ale mogę się bardzo bardzo dziwić, tym, którzy poznali mnie osobiście, śledzą moje pisanie, natomiast teraz absolutnie nie chcą mieć ze mną jakiegokolwiek bezpośredniego kontaktu.
Interesujące.
Naliczyłam już takich trzech.
Najbardziej frapuje mnie Wiktorek, ale zaraz za nim w kolejce ustawił się Łukasz i Tomek.
Ciekawe czemu tak mają…
A zresztą…
Chyba wiem czemu…


Comments

Ciekawe… — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *