Lubię czytać książki, o których jedni mówią ‘beznadzieja’ inni ‘wspaniałe’. Podobnie mam z filmami. Te podzielone opinie bardzo mnie przyciągają. Wychodzę z założenia: ‘muszę sama to ocenić’. I czytam takową książkę lub oglądam film i potem mam jakiś swój ogląd.
Więc może to bardzo dobry znak, że jednych mój blog żenuje, uważają to pisanie za syf, umartwianie się nad sobą i narzekanie na wszystko, a inny widzą w tym moje ciekawe obserwacje codzienności, łatwe pióro, interesujące opowiadanka, dobry sposób na refleksje życiową. Może to dobry materiał na książkę, która zostanie okrzyknięta gniotem roku, ale jednak będzie się sprzedawać, bo ciekawość ludzka jest ogromna. ‘Co ona tam napisała, że jest tak krytykowane?’
Każdy ma wolny wybór. Mój blog to nie lektura szkolna, taka, że gdy go nie przeczytasz dostaniesz u polonistki jedynkę. Mój blog to widzenie świata moimi oczami, moim sercem. Mam do tego prawo, tak samo jak Wy macie prawo w ogóle tu nie zaglądać lub skomentować każdą notkę. Napisać: nie zgadzam się z tym; to bzdura; uważam, że nie masz racji; źle to postrzegasz; lub tym podobne. Lubię dyskutować z tymi, którzy naprawdę mają coś do powiedzenia. Uczę się wtedy inności. Tolerancji. Szacunku do innych opinii.

Postaram się wpleść w moje pisanie więcej optymizmu. Obiecuję.


Comments

Pomyślałam wracając z pracy: — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *