Dwie godzinki do końca dnia pracy a ja ziewam jakbym nie spała z tydzień. Dziwne to moje ciśnienie. Zawsze za niskie. A przecież jestem taką nerwową osobą. Wybuchową czasem. Dzisiaj wybuchłam. Bo już miałam dosyć jednostajnego niefajnego traktowania mnie przez kolegę z pracy. No czyż on ZAWSZE(!) musi wiedzieć wszystko lepiej?!? Zaczęłam na niego krzyczeć. W obronie własnej. To nie było miłe, wiem, ani dla niego, ani dla mnie i dla pozostałych słuchaczy. Ale koleżanka przyznała mi rację. To mnie bardzo wsparło.

Za bazę danych otrzymam więcej pieniędzy niż się spodziewałam. Bardzo miło.

Od dzisiaj MUSZĘ notować wszystkie wydatki, bo zdecydowanie za dużo kasy zostawiam w sklepach. W sobotę poszłam do empiku kupić książkę, wybrałam dwie. Promocja, o której dowiedziałam się przy kasie, oferowała przy zakupie trzech książek, najtańszą z nich za jeden grosz. Wybrałam trzecią. Każda w cenie 29.90 zł. Zapłaciłam niecałe 60 zł. Jedną już kończę czytać.

Maver pisze na kanale ‘po chui kwiatki?’
E tam.
Jak ktoś nie lubi, to się mu na takie pytanie nie odpowie. Ja uwielbiam obserwować moje roślinki, jak rosną, jaki kolor przybierają ich listki, czy maja już kwiatowe pąki. Poznaję gdy kwiatkowi jest za ciasno w doniczce i trzeba go przesadzić do większej. Lubię go uwalniać od zbędnych starych korzeni. Lubię podcinać suche łodyżki, szczypać przekwitłe kwiatki. Podlewać. Uśmiechać się do nich. Cieszyć się ich rozwojem. Jak się wprowadziłam do obecnego mieszkania, to w rogu kuchni stał dość spory prawie ususzony fikus beniaminek. Oberwałam mu wszystkie zasuszone liście, podcięłam gałęzie, obficie podlałam i on odżył. Zaczął nowe życie. Życie ze mną:-)
Gdy przynoszę ze sklepu gliniane doniczki, zanurzam je na jakiś czas w misce z wodą. Żeby nasiąkły. One wtedy tak fajnie syczą. Oryginalny dźwięk. Glina pije wodę.
W kwiatach jest tyle spokoju.

Pojechałam wczoraj na działkę. Było fantastycznie. Z chęcią zostałabym tam na dłużej. Spacer nad rzekę, grylowanie, leżenie na hamaku i na trawie też.

Wieczorem odwiedzili nas sąsiedzi, Państwo Figurscy. Dorzucili kilka bardzo ciekawych historii o naszej kamienicy, do tych które już znam. Wieczór przy piwie, starych gazetach, filmie ze ślubu Ani i Wojtka. Całkiem miło, aż się nie spodziewałam:-)


Comments

Dzisiaj, wczoraj i kwiaty — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *