Od rana jestem śpiąca, bardzo.
A przecież spałam całkiem dobrze.
Męczące było dla mnie dzisiaj spotkanie z terapeutą.
Gdybym była bogata nie miałabym teraz tej miesięcznej przerwy, poszłabym do niego na sesje prywatnie. Zaczyna miesięczny urlop a ja muszę na niego poczekać. Spróbuję.

Przyszłam do pracy z notbukiem, wklepałam w bazę trochę danych z ankiet. Niewiele mam czasu do dedlajnu, a pracy ogrom. Kasa za godzinę pracy unijna:-) więc nie narzekam:-)

Ania zapytała mnie co chciałabym na urodziny. Była gotowa zrobić domowe party, z okazji mojego święta, ale nie bardzo miałabym kogo na nie zaprosić. Zaledwie kilka osób znam w Warszawie, a ci z Krakowa i Gdańska nie przejawili ochoty na przyjazd do śmierdzącej stolicy.
Zażyczyłam sobie na prezent wycieczkę do Pałacu Kultury i Nauki. On jutro też ma urodziny, tyle, że 50te. Wjedziemy windą na tarasy i chociaż widok będzie podobny do tego, który mam za oknem w pracy, to i tak bardzo bardzo się cieszę.

Pójdę teraz do domu, może trochę pośpię, a w nocy praca z bazą danych.


Comments

Śpiącooo — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *