W najbliższym czasie zlikwiduję w swoim pokoju łóżko. Kompletnie się na nim nie wysypiam. Budzę się 300 razy w nocy, nigdy tak nie miałam. Łóżko niewygodne, za oknem głośno bo mam pokój od strony podwórka-studni, więc się hałas niesie, trzy razy w tygodniu superwczesna pobudka, bo śmieciarka między 4tą a 5tą tłucze się z pojemnikiem na śmieci. Okropność. Dostanę fajowy materac, a jeśli go nie dostanę no to sobie kupię.
Dzisiaj znowu męczyły mnie sny.
Śniło mi się losowanie, które każdego dnia przeprowadzam dla Bahlsena. Przez najbliższe trzy miesiące będę losowała iPody, wśród osób, które wyślą pod jakiś tam numer smsy.
Śnił mi się też on. Zupełnie przypadkowo spotkaliśmy się w Gdyni. Ja jechałam trolejbusem ulicą Świętojańską, a on wysiadał właśnie z samochodu, zaparkowanego, przy chodniku tejże ulicy. Dziwne to, ale zobaczył mnie i zamachał, żebym wysiadła na najbliższym przystanku. Wysiadłam, ucieszyłam się z tego przypadkowego spotkania.
Taaaaa. Jak usiłuję sobie wyprzeć ochotę na spotkanie z nim, to mi się to spotkanie śni. Ech….wiecznie coś. Ale to już niedługo potrawa. Jestem pewna!
Na razie trzymam się dzielnie. Ciocia po przeczytaniu niedawnej notki od razu do mnie zadzwoniła potwierdzić domysły w temacie mojego postanowienia, w którym to nie potrafię wytrwać. Dobrze się domyślała. Powiedziała mi: ‘gryź palce do krwi a nie rób tego, cierp ale bądź konsekwentna’.

Wkurzało mnie to, że pewna osoba czyta mojego bloga. Do tego stopnia mnie to denerwowało, że przestałam go prowadzić. Nie miałam ochoty na to by wiedział co się ze mną dzieje.
Przeszła mi ta złość. Jeśli chce to niech tu zagląda. Nie wiem czemu interesuje go moje życie, ale w sumie zaczęłam być z tego dumna. Taki zajęty człowiek, na nic nie ma czasu, a jednak znajduje te kilka minut, żeby poczytać co u mnie. Czytaj sobie! Na zdrowie!:-)


Comments

Moje… — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *