Wróciła do Polski po niespełna trzech latach spędzonych w Austrii. Pracowała tam jako gosposia. Dzisiaj chodzi ulicami stolicy i zmaga się ze swoimi myślami. Pytanie ‘co będzie dalej?’ którego absolutnie nie powinna sobie zadawać, każdej nocy wybudza ją ze snu. Koszmary w jej głowie ustawiają się równiutko jak płyty dvd w wypożyczalni. Codziennie jakaś nowa wizja przyszłości. Czarna wizja.

Chwilami udaje jej się wrócić do Tu i Teraz. To takie dobre dla niej momenty.
Gdy rozmawia z rodziną i znajomymi.
Ona lubi pogaduchy.
Gdy pali w ognisku ogrodowe pozimowe śmieci na działce wujostwa.
Ona lubi pracę w ogrodzie.
Gdy na łąkach podczas spacerów wyszukuje purchawek i z ogromną ekspresją je rozdeptuje.
Ona lubi jak purchawki wybuchają ‘kurzem’.

Uwolnić się od zmartwień. To też byłoby dla niej szczęście…
Dostać pracę i wynająć mieszkanie.
Tylko tyle ona potrzebuje.
A może aż tyle?…


Comments

Epilog — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *