Z tą notką to będzie tak, że większość czytelników nie uwierzy.
Bo ludzie bez przerwy coś odrzucają.
Jedni wierzą w homeopatię inni zaliczają to do szarlataństwa. Jedni ufają mocy ziół inni znowu nie widzą w nich nic poza specyficznym smakiem, który lubią lub nie.
Horoskopy, wróżby, przepowiednie.
Świat dzieli się na wyznawców, zwolenników i na skrajnych przeciwników.

Ja ufam mojemu organizmowi, choć nie zawsze jeszcze potrafię odczytywać znaki, jakie mi wysyła. Ale staram się być czujna i uważna i wsłuchiwać się w to, co mówi mi moje ciało.
Któż może, bowiem, zatroszczyć się o mnie lepiej niż sama ja?
Zatem wierzę w psychosomatykę.
W to, że ludzie chorują czasem, bądź cierpią na jakieś dolegliwości, które nie mają medycznego podłoża i zwykły lekarz nie jest w stanie postawić jasnej diagnozy.
Albo czasem jest i ją stawia, ale nijak się ona ma do rzeczywistego problemu danego człowieka. Żadne leki nie pomagają.

Ludzie mówią, że boli ich serce.
Można ich przebadać w wzdłuż i wszerz, ale żadnych podstaw do tego bólu się nie znajdzie. A ono nadal boli.
Dzieci cierpią na bóle głowy albo poranne wymioty, ale przecież niczym się nie zatruły i nie o grypę czy anginę tu chodzi.
Ktoś dostał wysypkę, ale nie należy do uczuleniowców.
Ktoś inny jeszcze najnormalniej w świecie złamał nogę.

I tu niektórzy pukną się w głowę.
Ale prawdopodobne jest, że gdy boli Cię serce, to być może po prostu czujesz się niekochany i to zatrzymuje się właśnie na poziomie serca. Odwieczny symbol miłości.
Gdy Twoje dziecko każdego poranka wymiotuje i mówi o silnym bólu brzucha czy głowy, prawdopodobnie jest to jego silny opór przed pójściem do szkoły. Często nieświadomy u samego dziecka, ono nie potrafi inaczej wyrazić, że ma w szkole problemy i już nie chce tam chodzić.
Być może właśnie teraz złamałeś nogę lub jesteś chory, bo Twoje ciało chce po prostu odpocząć. Odpocząć od tej pieprzonej gonitwy nie wiadomo, za czym. Poleżysz dwa tygodnie w łóżku spotkasz się sam ze sobą i może w końcu doświadczysz jakiś uczuć, przed którymi tak skutecznie uciekasz w pracę, w nałogi, w niepotrzebne ryzyko…

Ja kiedyś dostałam bardzo silny kaszel. Duszący niedający się niczym zahamować. Kaszlałam i kaszlałam z niewielkimi przerwami. I to było właśnie wtedy, gdy miałam zostać na noc u faceta, z którym się wtedy spotykałam. Tak strasznie się tego kaszlu wstydziłam, że oczywiście wróciłam do siebie. Proste prawda? Ale wrażliwsi będą potrafili znaleźć dokładną przyczynę tamtego mojego kaszlenia. To był pewien psychosomatyczny objaw, teraz dokładnie wiem, czego.

A dzisiaj boli mnie gardło.
Przecież nie jestem przeziębiona. Czuję się doskonale.
Ale ono mnie boli, bo tam właśnie coś siedzi.
Nie bakterie, nie wirusy, tylko pewne niewypowiedziane słowa.
Powstrzymuję się od jakiegoś czasu, żeby nie powiedzieć tego, co bardzo bym chciała. Dostałam tak jakby rozkaz siedzenia cicho, a że chodzi o naprawdę wysoką stawkę, nie ma siły, muszę się dostosować. Ech… ale moje ciało jest mądre i czuje, że robię coś wbrew sobie, że blokuję chęć gromkich krzyków i płaczu. Poziom gardła.

Możesz w to nie wierzyć, tak jak być może odrzucasz wiarę w Boga, w astrologię, w homeopatię czy zioła. Nie mam nic przeciwko Twojej nieufności w psychosomatykę, pod warunkiem, że Ty uszanujesz moją ufność w tą dziedzinę psychologii. Jest wiele przykładów, na to, iż ludzie chorujący i cierpiący, właśnie dzięki psychoterapii i przyglądaniu się objawom psychosomatycznym zostali uleczeni. Poguglaj:-)


Comments

Psychosomatyka — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *