W swoim internetowym dzienniku Krystyna Janda poleca dwie książki, jedną niedawno przeczytałam („Ty nic nie rozumiesz!”) a druga („Dekalog Antoniego Kępińskiego”), którą dostałam na urodziny, czeka w kolejce do czytania, na półce. Znalazłam też fotę perfum, jakimi Janda aktualnie pachnie. Zgapiłam pomysł, sfociłam swoje zapachy. I zdałam sobie sprawę, że za dużo ich mam. Ale przecież 8 spośród 10, dostałam w minionym roku w prezencie. A darowanemu koniowi… zresztą ja się bardzo z nich cieszę:-)



Tak sobie ostatnio myślałam, że nikt mnie nie kocha, bo nie dostaję żadnych smsów. A przecież mam dwa telefony, nooooo;-) Dzisiaj wyjmuję korespondencję ze skrzynki i proszę, jakie ładne znaczki naklejone są na kopercie dla mnie:-)



Mój ‘tatuś’ miał urodziny. Życzę mu żeby kiedyś w końcu zrozumiał i przyznał przed samym sobą, że bicie swoich dzieci było najgorszą metodą wychowawczą, jaką mógł wybrać. Ten wybór spierdolił mu z lekka życie, a mi nawet bardzo.

Być może uzależniłam się od Baileisa;-) i teraz tylko pytanie, czy od alkoholu, jaki zawiera, czy od tego przepysznego smaku?:-)

Chciałabym być pisarką. Tak poczytną jak A. Christie (bosz, nie przeczytałam żadnej jej książki), albo jak J. Chmielewska (jej też nie czytałam jeszcze). One są uwielbiane, pisaniem zarabiają na życie. Ciekawe czy z takimi umiejętnościami człowiek się rodzi, czy można się tego nauczyć? Jeśli tak, to gdzie? Studiując filologię?

O 15stej idę do firmy Petera, tak na dwie godzinki, zarobię 14€, wrzucę do skarbonki. Muszę zbierać na życie.

Zmykam na bujany fotel, rewelacyjna ta książka o ojcu chrzestnym.


Comments

Takie tam… — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *