Wydrukowałam sobie kiedyś z portalu gazety.pl poniższe wskazówki R. Kapuścińskiego. Cenne wskazówki. Zawiesiłam je nad moim biurkiem. Do jednej z nich jednak wciąż trudno mi się zastosować: ‘o emocjach i uczuciach należy pisać jak najprościej i jak najoszczędniej’. Może to w moim przypadku kwestia wieloletnich ćwiczeń, by w końcu przestać się rozwodzić nad tym jak się czuję, co czuję i pod wpływem, jakich emocji piszę. A może nie…? Może ja właśnie jestem od takiego pisania… zobaczymy…

Szkoła pisania Ryszarda Kapuścińskiego
– Dobre pisanie jest efektem dobrej koncentracji. Skala talentu to nic innego jak skala zdolności koncentracji.
– Za każdym razem, gdy siadam do pisania czuję się jak debiutant. Piszę bardzo wolno – każde kolejne słowo wyciąga następne.
– Najważniejsze w pisaniu jest wejście w rytm – po pierwszych udanych zdaniach wszystko dzieje się niemalże samoczynnie.
– O emocjach i uczuciach należy pisać jak najprościej i jak najoszczędniej. Tylko wtedy można przedstawić je w miarę wiernie i uniknąć emocjonalnego bałaganu.
– Dla reportera najważniejsza jest umiejętność przeczuwania wydarzeń. Niejednokrotnie trzeba odrzucić pragmatyzm i zaufać własnej intuicji
– Dobry reporter musi być zawsze tam gdzie się coś dzieje. Tylko uczestnictwo w wydarzeniach pozwala na ich pełne zrozumienie.
– Najważniejszą sztuką w zawodzie dziennikarza jest umiejętność słuchania. Jest to zdecydowanie najlepszy sposób poznawania otaczającego nas świata.
– Prostota pisania jest dla reportera zbawieniem. Doskonałym potwierdzeniem tych słów jest anegdota o Czechowie. Pisarz ten poszukiwał sposobu na trafne opisanie morza. Najlepszą propozycję podsunęła mu kilkuletnia dziewczynka, która powiedziała: „Morze jest ogromne”. To wystarczyło.


Comments

Szkoła pisania — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *