Wczoraj o północy, w powyżej dziesięciostopniowym mrozie, z otwartą buletką czerwonego wina, spacerowałam z Kubą głównymi ulicami starego miasta. A jak się wino skończyło to zalegliśmy w knajpie na baletach do czwartej nad ranem.


Comments

Ubiegła noc — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *