Dzisiejszy wieczór to jeden z najmilszych, jakie spędziłam w Salzburgu.
Około godziny 14stej dowiedziałam się, że w mocartowie przebywa Robert Makłowicz.
Od godziny 17stej z timem produkującym program mieli robić zdjęcia w jednym z moich ulubionych sklepów. Sceneria doskonała na wydanie wielkanocne. Chyba niewiele jest takich miejsc na świecie, które gromadzą tak ogromną ilość pisanek jak sklep na Getreidegasse. Tam właśnie rozstawiono gary i kręcono część świątecznego programu.
Miałam okazję przyglądać się jak powstaje jeden z kilku odcinków poświęconych żarciu w Austrii.
Nie podzielę się wszystkimi przeżyciami z mojego spotkania z Robertem, z Piotrem (reżyserem) i z pozostałą brygadą. Cośniecoś zostawię dla siebie:-)
Ogromnie się cieszę, że ich poznałam, że mogłam poobserwować ich pracę, spędzić z nimi czas przy kolacji.
A wszystko dzięki Oli sopranistce, której śpiewanie też zostało zarejestrowane na taśmie filmowej. To właśnie Ola dała mi znać o kucharzu – bohaterze narodowym:-)
Dla Marka mam autograf o baraninie i jagnięcinie:-)









Comments

Podróże kulinarne — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *