„(…)Tak wiec ów akt akceptacji, uznanie, że zmiana jest naturalną częścią interakcji z innymi, odgrywa kluczową rolę w naszych związkach. Odkrywamy, że to właśnie te okresy, kiedy jesteśmy najbardziej rozczarowani, kiedy myślimy, że coś się już między nami wypaliło, są punktami zwrotnymi w naszym związku, fundamentem, na którym dojrzewać i kwitnąć będzie prawdziwa miłość. Nasz związek może już nie opierać się na intensywnej namiętności, na postrzeganiu partnera jako wcielenia doskonałości lub poczuciu, że jesteśmy z nim stopieni. W zamian za to możemy naprawdę zacząć siebie poznawać – widzieć partnera takim, jakim jest naprawdę, odrębną jednostką, być może z pewnymi wadami i słabostkami, ale wciąż jako człowieka podobnego do nas. Wówczas będziemy mogli uczynić akt prawdziwego oddania, przyczynić się do rozwoju partnera – będzie to akt prawdziwej miłości.”

To jeden z wielu fragmentów zaznaczonych przeze mnie w niezwykłej książce, którą teraz czytam. Dzięki słowom, które zawiera i refleksjom po każdym przeczytanym rozdziale, udało mi się zwalczyć przeogromną zazdrość, jaką w sobie nosiłam. Głęboki proces.
Chciałabym być, choć trochę tak mądra, jak Dalajlama.

Proszę przeczytaj tą książkę, naprawdę warto!

Poprzez medytację, opowieści i zestawienie filozofii buddyjskiej z psychologią Dalajlama pozwala nam zrozumieć, jak można pokonać długotrwała depresję, dręczący niepokój, gniew, zazdrość czy po prostu zły humor. Omawia związki między ludźmi, wpływ trybu życia i pracy na nasze samopoczucie, ukazuje, jak dzięki mocy głębokiego i niezmąconego wewnętrznego spokoju pokonywał rozliczne przeszkody. Książka oparta na dwuipółtysięcznej tradycji buddyjskiej i wzbogacona przez doktora Cuttlera przykładami z jego praktyki lekarskiej.


Comments

Sztuka szczęścia — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *