W ubiegłym tygodniu kilka razy odwiedziłam Panią Izabelę. Mieszka na jednej z najstarszych ulic Salzburga, kamienica, w której ma mieszkanie jest z XVI wieku. Wąska, wybrukowana gasse. Przy bramie do jednej z kamienic przez kilka dni stały trzy siatki. Wystawały z nich kocie gadżety. Za pierwszym razem, gdy obok tego przeszłam pomyślałam, że to czyjeś zakupy, czekają na właściciela. No, ale zakupów nie zostawia się na tydzień przed domem. Zrobiłam rentgenik siatek, które zawierały cztery puszki łiskasa, dwa plastikowe plejsmaty, wełniany brązowy kocyk, dwie paczki po 5 kilo piasku do kuwety i 2kg łiskasowych chrupek. No, jeśli jutro będzie to tu nadal stało – to biorę. I wzięłam, bo padało, torby z piaskiem zaczęły moknąć, szkoda takiego ‘sprzętu’.
Zawartość puszek już zjedzona, chrupki każdego dnia chrupane, świeży piasek wsypywany codziennie do kuwety, kocyk poszedł do prania, a plejsmaty położyłam na podłodze pod miskami z kocim żarciem. Farkus zadowolony.
Taka ze mnie śmieciara:-)


Comments

Kocia wystawka — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *