Pragnę ostrzec, przede wszystkim stałych czytelników, że przez najbliższe 4 miesiące, większość notek na moim blogu może być nudna, smutna, zabarwiona marudzeniem, żalem, wybrzydzaniem, rozterkami. Być może nie da się tego czytać. Nic na siłę. Uprzedzam i proszę, jeśli tego nie wyrabiacie to zróbcie sobie przerwę od czytania tych moich wariackich smętów.
Bo każdy normalny człowiek już po przeczytaniu kilku notek puknąć mógłby się w głowę z pytaniem: ‘czego to dziewczę w końcu chce?’
Chce wracać do .pl, ale w .at nie ma najgorzej.
Chce wracać do .pl, ale w .at już tak bardzo się zadomowiła, że na samą myśl o powrocie zaczyna ryczeć.
Chce wracać do .pl, ale może nie chce, może jeszcze by tu trochę została.
Chce wracać do .pl i układać sobie tam życie, ale może jeszcze pojedzie na Wyspy trochę popracować.

No właśnie, czego ja chcę…

Ja to bym najbardziej chciała, żeby mi się stało jak Judycie w „Nigdy w życiu”. Tzn. obyłabym się bez tego księcia na białym koniu, co do niej przyjechał, ale ten dom! Ten dom to marzenie chyba każdego z nas. W tak szybkim czasie, za takie śmieszne pieniądze, z takim wyposażeniem i pięknie położony. Ach…. Że też takie wydarzenia zarezerwowane są tylko dla świata książek i filmów.
Jeśli jeszcze nie czytaliście książki, bądź nie widzieliście filmu „Nigdy w życiu” to ja serdecznie polecam. Prześmieszne!


Comments

Ostrzeżenie — No Comments

  1. “pojdziemy jutro w nocy do kina” brzmi wyjatkowo idiotycznie :)
    Poza tym noc jest wtedy kiedy sie spi, a nie od 22 :)
    Se przestaw pory dnia nastepnym razem, albo pytaj odrazu na ktora cie ktos zaprasza :P
    Poza tym noc trwa do rana, a rano zaczyna sie o 10.oo :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *