Chodząc ostatnio po sklepach pomyślałam sobie, że tylko raz w życiu w jednym obszarze mogłabym pokusić się o najwyższe stanowisko.
Chciałabym być dyktatorem mody obuwniczej.
W samym słowie ‘dyktator’ zawarta jest nieobliczalna ilość nienawiści, strachu, złości, agresji. No cóż, byłabym w tej roli znienawidzona przez tłumy.
Nienawidzili by mnie ci wszyscy, którzy uwielbiają kupować sobie buty (czyli całe rzesze kobiet), nienawidziliby mnie faceci, którzy kochają kobiety w takich a nie innych butach, wreszcie, nienawidziliby mnie wielcy kreatorzy stylu buciego wraz z właścicielami fabryk i sklepów obuwniczych.

Jako osoba sprawująca najwyższą władzę w tym obszarze, udzieliłabym licencji na produkcję obuwia, zaledwie kilku firmom. Zapewne byłby to buty scholla, martensa, ecco, może jeszcze kilku firm produkujących obuwie sportowe.

Zaprowadziłabym porządek na tym rozpanoszonym świecie.
Może by się ludziom w mózgach trochę poukładało, jakby chodzili zdrowo, całą stopą, w odpowiednim obuwiu, po ten naszej Matce Ziemi.


Comments

Dyktator mody buciej — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *