Gdy przed dwoma laty ktoś zapytał mnie czy lubię twórczość Grzegorza Turnaua, odpowiedziałam: ‘tak średnio’. Gdyby ktoś zapytał się mnie o to samo dzisiaj, odpowiedziałabym bez chwili namysłu: uwielbiam! Od kilku tygodni jego trzy płyty towarzyszą mi, gdy gotuję w kuchni, gdy sprzątam dom, gdy prasuję, czy spaceruję. Z dna szafy wygrzebałam dawno nieużywanego dyskmena, tylko po to, by przed snem, nie mając komputera z empetrójkami i łinampem, posłuchać sobie tej oto ślicznej piosenki w wykonaniu Turnaua.
Jeśli jej dotychczas nie słyszeliście nalegam, byście to jak najszybciej zrobili. Piękny utwór.

Kwiat
muzyka: George Dalaras,
słowa: Manolis Famellos
tłumaczenie: Maja Sikorowska i Antonina Turnau

Jesteś kwiatem, który do życia się budzi,
lecz nie zakorzenia się tu;
jak piosenka, która się nigdy nie nudzi –
z deszczu mnie prowadzisz do snu.
(Przez bezkresy morza do wieczności nieba,
Aż po magię i światło gwiazd – )
martwić się przegraną nie trzeba, nie trzeba,
skoro jeszcze przegrasz nie raz.

(Jesteś kwiatem, który do życia się budzi,
lecz nie zakorzenia się tu…)

(Dookoła świat tak ponury, ponury,
Nie znajduję prawdy swej w nim;
może nagły wskaże ją piorun i z góry
cel oświetli na szlaku mym.)

Przez bezkresy morza do wieczności nieba,
Aż po magię i światło gwiazd –
martwić się przegraną nie trzeba, nie trzeba,
skoro jeszcze przegram nie raz.

(Jesteś kwiatem, który do życia się budzi,
lecz nie zakorzenia się tu…)


Comments

Kwiat — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *