Proszę jeśli możecie, posłuchajcie sobie tą pisenkę. Śliczna. I nie tylko ta.

Znów wędrujemy
muzyka: Grzegorz Turnau
słowa: Krzysztof Kamil Baczyński

Znów wędrujemy ciepłym krajem,
malachitową łąką morza.
Ptaki powrotne umierają
wśród pomarańczy na rozdrożach.
Na fioletowoszarych łąkach
niebo rozpina płynność arkad.
Pejzaż w powieki miękko wsiąka,
zakrzepła sól na nagich wargach.
A wieczorami w prądach zatok
noc liże morze słodką grzywą.
Jak miękkie gruszki brzmieje lato
wiatrem sparzone jak pokrzywą.
Przed fontannami perłowymi
noc winogrona gwiazd rozdaje.
Znów wędrujemy ciepłą ziemią,
znów wędrujemy ciepłym krajem.

I tak mi chyba ta jesień upłynie przy dźwiękach poezji śpiewanej. Zapętliła się w moim łinampie najnowasz płyta Grzegorza Turnaua. Namiętnie słucham Staszka Sojki, wygrzebałam Krainę Łagodności spod stosu innych płyt.
Ale nie tylko w takie nastroje się wsłuchję. Jest tu ze mną Diana Krall, Barry White, Eva Cassidy, Enya, trochę ulubionych santraków.
Żeby jednak pod wpływem tej muzyki nie zapaść w sen zimowy, rozbudzają mnie czasem mocniejsze dźwięki Kazika, Ozziego Osbourna i od kilku dni Ramsztajna.

Dziękuję:
Maćóśowi za Turnaua
Maverickowi za Ramsztajna
Porzeczkowi za Kazika
Jadzi za Eńę (<-bo nie wiem jak to odmienić:P)


Comments

Znów wędrujemy — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *