Mały Książę

Znalazłam w sieci cały tekst Małego Księcia.
Czy ktoś z Was nie czytał jeszcze tej książki? Naprawcie szybciorem ten błąd.
Poniżej zamieszczę jeden z moich ulubionych fragmentów. Specjalnie dla Ciebie.

„- A gdy się pocieszysz (zawsze się w końcu pocieszamy), będziesz zadowolony z tego, że mnie znałeś. Będziesz zawsze mym przyjacielem. Będziesz miał ochotę śmiać się ze mną. Będziesz od czasu do czasu otwierał okno – ot, tak sobie, dla przyjemności. Twoich przyjaciół zdziwi to, że śmiejesz się, patrząc na gwiazdy. Wtedy im powiesz: “Gwiazdy zawsze pobudzają mnie do śmiechu”. Pomyślą, że zwariowałeś. Zrobiłem ci brzydki figiel.”

Credo

Be yourself no matter what they say
-Sting

Bądź sobą, nie ważne co powiedzą inni.
Chciałabym ZAWSZE stosować się do tych słów. Ale czasem jednak bardzo przejmuję się opinią innych.

Nikotyna

Nie palę papierosów.
Nie paliłam, za wyjątkiem tych kilku w liceum, kiedy to chodziło się na przerwach ‘za garaże’ i tak mi jakoś zależało, żeby się tego nauczyć.
Nic nie wskazuje na to, że w przyszłości ten nałóg będzie mnie dotyczyć.

Ciesząc się z tego, że nie palę, ważniejsze jest dla mnie nie tyle zdrowie, co ogromna oszczędność kasy. Kurczak, jeśli miałabym jeszcze codziennie na fajki wydawać? Przecież mi już na słodycze ledwo styka:-)

Śpiewam sobie

Bardzo bardzo bardzo żałuję, że nie mam wrażliwości muzycznej. Że nie potrafię śpiewać i grać na instrumentach. Przez rok uczyłam się grać na gitarze, ale od razu było pewne, że nie jestem skazana na sukces w świecie muzyki. Szkoda. Wielka szkoda. Uwielbiam śpiewać i wciąż marzę by się tego uczyć. Może jeszcze w moim życiu przyjedzie taki moment, że będę miała kasę i czas na lekcje śpiewu. Tak tylko dla siebie.
A niektórzy to mają od urodzenia.
Taki Maćóś. Cudowna barwa głosu. Bas w chórze. Umiejętność grania na wiolonczeli, pianinie i flecie. O tak ze słuchu. Genialne!
Maćóśó ja Ci bardzo dziękuję za Twoją cierpliwość, którą okazałeś, gdy grałam w nieskończoność na pianinie ‘smażone kotlety’ i gdy coś tam sobie śpiewałam.

Śpiewam, gdy jestem sama w domu.
Dzisiaj od rana w moim łinampie zapętliła się piosenka śpiewana przez Jarosława Wasika ‘But w butonierce’. Śliczny utwór napisany przez Bruno Jasieńskiego.
Posłuchajcie i zaśpiewajcie sobie. Od razu chce się żyć!
Zresztą to piosenka o mnie właśnie teraz. UROCZA!
Kocham poezję śpiewaną.

Zmarnowałem podeszwy w całodziennych spieszeniach,
Teraz jestem słoneczny, siebie pewny i rad.
Idę młody, genialny, trzymam ręce w kieszeniach,
Stawiam kroki milowe, zamaszyste jak świat.

Nie zatrzymam się nigdzie na rozstajach, na wiorstach,
Bo mnie niesie coś wiecznie, motorycznie i przed.
Mijam strachy na wróble w eleganckich windhorstach
Wszystkim kłaniam się grzecznie i poprawiam im pled.

Przeleciało gdzieś auto w białych kłębach benzyny,
Zafurkotał na wietrze trzepocący się szal.
Pojechała mi bajka poza góry, doliny
I nic jakoś mi nie żal, a powinno być żal…

Zmarnowałem podeszwy w całodziennych spieszeniach,
Teraz jestem słoneczny, siebie pewny i rad.
Idę młody, genialny, trzymam ręce w kieszeniach,
Stawiam kroki milowe, zamaszyste jak świat.

Tak mi dobrze, tak mojo, aż rechoce się serce.
Same nogi mnie niosą gdzieś – i po co mi gdzie?
Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE,
Tym, co za mną nie zdążą, echopowiem: – Adieu!