Wczoraj rano w Łomiankach niejaki Mateusz (mąż siostry Wojtka; Wojtek jest mężem Ani; Ania jest moją warszawską kuzynką) zrobił mi kawę, której tak naprawdę nie chciałam. No, ale skoro już ją przyrządził…
Jakiż ta kawa miała rewelacyjny smak i gęste spienione ma wierzchu mleko. Wypiłam ją z ogromną przyjemnością.


Comments

Poranna kawa — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *