Pewien IRCowy kanał, na którym przebywam od roku, siedzibę swą, że tak powiem, ma w Krakowie. No to jest tak, że większość ludzi na nim obecna pochodzi właśnie z tamtych stron. Kraków dla mnie jako Gdynianki jest potwornie daleko. Miałam okazję być w tym mieście na kilku szkolnych wycieczkach no i w tranzycie jak jechałam do Salzburga autokarem. Bywało tak, że zostawiałam swoje bagaże na dworcu w przechowalni i włóczyłam się beznamiętnie po rynku i okolicach, czekając na ciąg dalszy mojej podróży do .at.
Teraz już na pewno tak nie będzie.

Reklama społeczna zaczynająca się od słów: „Jestem Kasia/Wojtek mam 12 lat i też szukam przyjaciela” ani trochę nie wpłynęła na to bym nie wyruszyła na spotkanie z ludźmi, z którymi od kilkunastu miesięcy klikam. Było warto!
Nie wiem czy mogę się tu podzielić nazwą kanału, ale wymienię, chociaż nicki ludzi, z którymi piłam w sobotnią noc. Tak na pamiątkę.
Maverick
vurt
efcia
bler
cochese
no i ja Filipinka:)
Milusio było mi Was poznać na rilu. Dzięki za to spotkanie!


Comments

IRC i Krakuf — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *