Pesymistycznie bardzo.
Świat sprowadza się do żarcia, kasy, seksu i dla niektórych do żądzy władzy.

Ludzie pochłaniają tony jedzenia, naprawdę o wiele za dużo by przeżyć. Konsumpcja artykułów spożywczych na zachodzie jest przeogromna. To moja opinia, jak widzę w sklepach kosze wypchane po brzegi jadłem i jak obserwuję, kto je pcha. Przepraszam to już niekiedy są słonie, a nie ludzie. Zastanawiam się gdzie oni ciuchy na siebie kupują. Nie chcę tu jakoś specjalnie dyskryminować grubasów, ale często otyłość wynika z tego, że się świata poza pełną michą nie widzi.
Kasę chce mieć chyba każdy, co nie? Nawet ja ją bardzo bardzo potrzebuję.
O seksie pisać raczej nie będę, bo wolę go uprawiać a nie o nim gadać. Choć jeśli czasem trzeba coś powiedzieć, to, czemu nie?
Żądza władzy kojarzy mi się w obecnych czasach najbardziej z tym kretynem z Ameryki, co go Polacy podobno tak kochają. To znaczy ja nie wiem czy istotnie kochają, ale np. tu w Austrii wczoraj usłyszałam taki łagodny dowcip-sarkazm, że to fakt. Skoro wybrali jego wolę a nie np. Jana Pawła II. Ja się zgadzam, zaśmiałam się, choć to pieprzona prawda…


Comments

Pomyślałam — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *