Wszystko jestem w stanie sobie wyobrazić. O wielu rzeczach marzę, mam trochę pragnień.
Mogę sobie zaplanować w myślach, co będę kiedyś robić, gdzie pracować, jak mieszkać, jak żyć, co kupować i takie tam. Ale jest jeden taki obszar, którego za nic nie potrafię sobie wyobrazić. Nie mam ani jednego marzenia, nic nie pragnę w tym temacie, nicznego nie oczekuję.

Będąc w Polsce byłam na dwóch ślubach. Ani z Wojtkiem i Tomka z Agnieszką. Ładne nabożeństwa w kościele, świetne weselne imprezy. Dzisiaj Asia wychodzi za Przemka.

Nie ma we mnie nic, co by skłaniało mnie w kierunku rozmyślań o mym ślubie.
Nie mam wyobrażeń o białej sukni, o planach weselnych, o byciu panną młodą, żoną i matką.
Pustka.
Echo.
Jakiś error.

Ale milion razy już słyszałam, że nadawałabym się, że dobry ze mnie materiał na żonę. Ciekawe, że ja tego nie czuję…


Comments

Zawarcie związku małżeńskiego — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *