Beznadziejny przypadek.
Wczoraj oddałam jemu kasę. Podpisał mi oświadczenie, że nie będzie rościł więcej żadnych pretensji i jakieś inne pitupitu. Wierzcie mi, nie było łatwo ot tak położyć na stół 5 tysięcy złotych, ale o niczym innym nie było mowy. Wszyscy dobrze wiedzą, że ani trochę nie miał racji z tymi alimentami, bo one mi się należały. No ale przecież WYGRAŁAM WOJNĘ! Teraz jeszcze czeka mnie 100 lat terapii i może się wszystko dobrze skończy.
Przedwczoraj miałam telefon od niej i oczywiście nie chodziło o to jak się mam czy co słychać, tylko też o pieniądze. Że mam jej coś przynieść bo jest totalnie spłukana, że długi, że nieopłacone rachunki. Z tym przypadkiem jest nawet gorzej niż z poprzednim. Bo z nim wygląda na to, że skończyłam, a z nią? Studnia bez dna.
No i jest jeszcze mój bracki.
Ale o nim nie napiszę nic, bo ci co wiedzą to wiedzą, a ci co nie – nie mają czego żałować.

Zarabiam, oszczędzam, mam plany i marzenia. Co z tego? Moi ‘wspaniali’ rodzice chcą mi zabrać każdy grosik. Ech…


Comments

Rodzice — No Comments

  1. Inwestuj w edukacje poki masz na to czas… papier moze o wielu sprawach zadecydowac i sporo Ci ulatwic.

  2. Ja też się boję przyszłości…może dlatego, że jej nie znam….

  3. “nauka to potęgi klucz”
    nie tylko w sensie wiedzy
    podczas studiów zdobywamy nowe przyjaźnie, nowych znajomych, …
    Każde wyjście jest dobre
    Kiedyś będziesz musiała dokonac wyboru
    Im wcześniej go dokonasz tym wiecej wygrasz od życia

    Trzymaj się cieplutko
    Hyrek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *