Ledwo zdążyłam się ókóltóralnić tą wczorajszą operą, a już trzeba było rano być przygotowanym na wyzwolenie z siebie piekielnej złości w postaci wszystkich przekleństw jakie znam. Dzień rozpoczęty niesłusznym oskarżeniem. Zjebano mnie ostro, za coś czego nie zrobiłam i czego nigdy nie robię. Nie dało się za nic wyjaśnić, że to absolutnie nie moja odpowiedzialność. Pół zajęć z niemieckiego zmarnowałam na formułowanie myśli po angielsku, żeby jasno się wyrazić, że tak traktowana to ja być nie chcę. I albo się kurwa przyzwyczają, że ja też mam prawo powiedzieć NIE, albo we wrześniu zobaczą jak się pakuję i odchodzę w siną dal… tak czy siak mają monopol na rację i nie da się już nic w tej sprawie zrobić. To znaczy owszem da: trzeba być taką jak do tej pory, taką co to ZAWSZE będzie podporządkowana. A figę!

Bo ja to mam tak, że do tej pory wszystko brałam zbyt poważnie. Ani trochę nie było we mnie olewactwa, tumiwisizmu, kiedyś się zrobi… za obowiązkowa jestem coś mi się wydaje.
Czasem naprawdę trzeba się do wszystkiego zdystansować i podrzeć trochę łacha. Wyśmiać wszystko i wszystkich (pomysły przełożonych i ich samych). Nie potrafiłam tego, ale szybko się uczę. Nadrobię, bo warto. Zdecydowanie ma się lepszy humor, jak nie trzeba się tak wciąż wszystkim przejmować.

Nienawidzę jak mi się mówi: „proszę mi tu nie płakać”. Kurwa, mogę sobie płakać kiedy mi się chce i tak długo, jak tylko starczy mi łez. I nikt nie ma prawa mi powiedzieć, że mam przestać, bo temu komuś się nie chce zmierzyć z faktem, że mnie zranił. Sram na to!
Oczywiście, jest inny wymiar tych słów, np. wtedy gdy ktoś mnie pociesza gdy płaczę. Takich słów nigdy nie odrzucam.

A Rysiek w Dżemie, mojej kultowej kapeli z czasów liceum śpiewał tak:
Czasem płaczę, bo chce mi się płakać Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło Czasem płaczę, bo chce mi się płakać Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło Uchodzi ze mnie zło…Ze mnie też uchodzi.

A jak będzie po niemiecku „wali mnie to”, „zlane mam na to”, „olewka”, bądź inne zwroty używane dla podkreślenia podejścia hydraulicznego do pewnych spraw?

im Hinblick auf + A – ze względu na
die Drohung – zagrożenie, groźba
verwöhnen – rozpieszczać, dogadzać
erwähnen – wspomnieć, napomknąć


Comments

Bez cenzury — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *