Jest taki piękny polski film. Kończy się słowami: „Nie wracajcie tu nigdy!”
To „300 mil do nieba” Macieja Dejczera.
Oglądałam go kilkanaście razy i zawsze przy tej końcowej, dramatycznej scenie, gdy ojciec krzyczy przez telefon do swojego syna te słowa, leciały mi łzy.
Mamy rok 2004, film został nakręcony w 1989 roku i poza tym, że w Polsce nie ma już komunizmu, jest kolorowo i naprawdę wszystko można kupić, nic się nie zmieniło*.
List, mejl, rozmowa telefoniczna, czytam, słyszę od rodziny, od znajomych: „nie wracaj tu; jeśli masz okazję układaj sobie życie tam; gdybym była na twoim miejscu zrobiłabym wszystko, żeby zostać za granicą”.
Kiedyś przyjdzie moment, że trzeba będzie tą niełatwą dla mnie decyzje, podjąć…
Teraz jeszcze coś mnie powstrzymuje…

Film serdecznie polecam, dobre polskie kino, ukazujące realia tamtego okresu, być może wcale już niezrozumiałe dla pokolenia nastolatków. Film z najpiękniejszą muzyką gitarową jaką kiedykolwiek słyszałam, stworzoną przez Michała Lorenca.

  

die Flucht – ucieczka
die Emigration – emigracja
jmdm Asyl gewähren – udzielić komuś azylu


Comments

Bez zmian — 1 Comment

  1. * muszę wyjaśnić, żeby nie było nieporozumień, jak na bliźniaczym blogu. po przez słowa ‘nic się nie zmieniło’ mam na myśli tylko filmowy cytat. Że w tej właśnie kwestii, nie ma dla mnie zmian.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *