BALLADA TAKSÓWKARSKA
Przemysław Gintrowski z serialu “Zmiennicy”

Jedno życie, a spraw tyle – ugryźć sam nie jesteś w stanie
Któż zastąpi cię na chwilę, solidarnie da ci zmianę?
Zmniejszy trosk tych utarg dzienny lekko, łatwo i przyjemnie?
Zaufania godny zmiennik, i na odwrót i wzajemnie
Świat się kręci, czas nie stoi, czas ucieka
Pędzi życie, nie ma lekko, dobrze wiem
A w słuchawce: radio taxi, proszę czekać
Poczekamy, przeczekamy, dojedziemy
Rzecz nazwawszy po imieniu – wszystko swój posiada cennik
Nie podołasz zamówieniu, to załatwi je twój zmiennik
Prawidłowy luz ma człowiek, choć doń części brak zamiennych
Twoje koło zapasowe to kochany, wierny zmiennik
Te zakręty, skrzyżowania dobrze znamy
Pamiętamy, szanujemy swe wspomnienia
Radio taxi, proszę czekać – zaczekamy
W atmosferze wzajemnego zrozumienia
Jak na koła samochodu, nawijamy życia wstęgę
Gaz do dechy i do przodu, ze zmiennikiem ręka w rękę
Serpentyny i pobocza wyczuwamy
Raz na ziemi, raz pod ziemią drogi kręte
Radio taxi, proszę czekać – zaczekamy
Coś być musi, coś być musi, do cholery, za zakrętem!

der Verlierer – przegrany
die Niederlage – klęska


Comments

Jedno życie, a spraw tyle… — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *