To jednak nie takie łatwe, pogodzić się z utratą WSZYSTKICH danych, które gromadziłam od lipca na swym notbuku. Każdego dnia przypomina mi się, że straciłam jakiś tam pliczek, który był ważny, który właśnie by mi się przydał. Sporo zdjęć, sporo łordowych zapisków, kopie blogowych notek. Ach… tak mnie jakoś ten ‘wypadek’ zniechęcił do komputerów, szczególnie do tego by ufać im i przechowywać na nich dane. Nawet mi się odechciało bumarkować wuwuwu, skoro i tak w jednej minucie wszystko może się zniszczyć. Pusto na moim laptopie, znowu mam mnóstwo miejsca na dysku, trzy partycje i na każdej echo,
bo tyle tam wolnej przestrzeni.
Diagnoza o tym że wykrzaczył się twardziel była błędna. Urządzeniem, które zakłócało poprawną pracę kompa okazał się napęd CD. Za nic nie mogę zrozumieć jak to możliwe, skoro po tym jak system umarł, można było pracować dzięki knoppixowi, właśnie z płyty. Czy ja to wszystko kiedyś pojmę???
Rozważam poważnie kandydowanie do sejmu. Nie stać mnie bowiem, na odzysk danych sprzed formatu. Wystarczyłoby stać się podejrzaną w jakiejś aferze politycznej i pewnie bez specjalnych próśb odpowiedni informole zainteresowaliby się moim komputerem. Zazdroszczę tej Jakubowskiej!
I kolejna rada dla moich czytelników, którzy może bekapów nie robią, a podobną przygodę do mojej przeżyli. Jest możliwe odzyskanie danych po formacie. Trzeba się koniecznie dowiedzieć od pana w serwisie, lub z raportu, co kompikowi dolegało. W moim przypadku okazało się, że skoro dysk został nie wymieniony, wszystkie dane w nieskomplikowany sposób sama mogłam odzyskać. Za późno jednak ta informacja do mnie dotarła, bowiem nowy ikspek został już zainstalowany. ;-(

der Sinn – zmysł
die Pause – przerwa


Comments

Strata — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *