Ech, żebym potrafiła dostosować się do tych słów… Bardzo smutno mi się dzisiaj zrobiło. Bardzo…
Flashback z pewnej sesji terapeutycznej, kiedy to terapeutka, po moich opowieściach dotyczących relacji z Wiktorem*, podsumowała: “no to spieprzyłaś sprawę”.
Tak właśnie się czuję od jakiegoś czasu. Ogromnie przeżywam, jak coś spieprzę. Tym razem wyjątkowo mocno mnie to trzyma. A kiedy przejdzie???
Chciałabym wrócić na terapię. Tutaj jest to niemożliwe, nie znam na tyle języka by uczestniczyć w tradycyjnych sesjach. Wiem, że gdy tylko wrócę do Polski, skontaktuję się z moją terapeutką. Niekiedy bardzo za nią tęsknię, choć psychoterapia to naprawdę nic przyjemnego.

A kiedy wrócę?
To pytanie pojawia się każdego dnia. Pytają znajomi, pytam samą siebie. Dzisiaj rozmawiałam z Panią Hanią o mojej przyszłości w jej domu. Powiedziała, że mogłabym nadal tu mieszkać i pracować, w mniejszym wymiarze godzin, czyli za mniejszą kaskę. Sobie to przemyślę, czy warto, czy chcę… W sobie noszę plan pozostania tu na jeszcze jeden semestr. Ten zimowy 2004/05. Pouczę się niemieckiego za 15€ jak teraz i pewnie na przyszłą wiosnę zjadę do kraju. Marzenia o studiach i własnym mieszkanku odstawię na półkę, raczej się już nie spełnią.
Boli mnie głowa, bo płakałam.
*Wiktorek czyta tego bloga prawda ;P

das Leben – życie
der Lebensunterhalt – utrzymanie
seinen Lebensunterhalt verdienen – zarabiać na życie
das Privatleben – życie osobiste
sich das Leben nehmen – odebrać sobie życie
alltägliches Leben – życie codzienne


Comments

“Zajmij się życiem a nie rozpamiętywaniem” — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *