Mam prawo być smutną
Mam prawo chcieć by ktoś się mną zaopiekował
Mam prawo oczekiwać by ktoś się mną zaopiekował
Mam prawo być słaba
Mam prawo się mylić
Mam prawo się poddawać
Mam prawo nic nie robić
Mam prawo do bezradności

Z wszystkimi lękami zgromadzonymi we mnie muszę się zmierzyć. Mam prawo się bać, a nie uciekać przed tym. Nie muszę zawsze starać się być silną, zorganizowaną, odpowiedzialną, radzącą sobie ze wszystkim. NIE! Mogę być małą Marysią, która potrzebuje pomocy. Mogę jej szukać, prosić, oczekiwać. Jeśli tam w środku zaopiekuję się swoim wewnętrznym dzieckiem, jeśli je przytulę, pogłaskam, wtedy zmieni się to na zewnątrz. Wtedy przestanę chorować. Mój organizm okazuje się być mądrzejszy ode mnie. Katar i kaszel ciągnący się już od dłuższego czasu to tylko psychosomatyczny objaw tego, że potrzebuję opieki. Że czekam na kogoś, dla kogo będę ważna, kto będzie o mnie dbał, kto zaakceptuje moją naturalną kobiecą słabość.
To, że tylu rzeczy się boję jest ok. Tylko ten lęk trzeba oswajać, nauczyć się z nim żyć, a nie wiecznie przed nim uciekać, zwalczać i samego siebie oszukiwać.

das Not – potrzeba
die Schwachheit – słabość


Comments

Mam prawo — 1 Comment

  1. mamy pawo do wszystkiego co ludzkie, ale nie wszystko jest dla nas dobre… a napewno nie smutek, ktory i mnie tylko doluje… ja też czekam na taką osobę…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *