Trochę choruję. Może to przeziębienie, może grypa? Wczoraj miałam mega ból gardła, dzisiaj hektolitry kataru lecą mi z nosa. I chyba głównie na to zwalę brak mojej twórczości na blogu.

Czytam „wypasiony słownik najmłodszej polszczyzny” Bartka Chacińskiego. Jak skończę to coś więcej napiszę o tej książce jak i o moim mejlu do jej autora.

Wczoraj zjadłam ostatnie siedem wisienek z syropu hand made by Mama Piotra. Został pusty słoiczek :-(

Byłam dzisiaj na Uniwersytecie dowiedzieć się o tą psychologie. No i jest tak, że owszem mogę studiować, jeśli tylko pokażę papierek, że jestem studentką psychologii w Polsce (oczywiście chodzi tylko o zaświadczenie o tym, że mam gdzieś miejsce jako przyszły student). Zatem schodek do pokonania przede mną, czyli postaranie się o papierek chociażby taki, jaki potrzebny jest facetom by uchronić się przed wojskiem. Zatem, która polska prywatna uczelnia dostanie ode mnie kilka złotych wpisowego, bym mogła rozpocząć studia na państwowej austriackiej uczelni?

Czekam na Maćóśa, za kilka godzin powinien już tu być.

suchen – szukać
loben – chwalić


Comments

Wtorek — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *