Herr Baumgartner oddał dzisiaj testy. Miałam milion błędów. Ale zaliczyłam na między 2 a 3, co w polskiej skali ocen daje czwórko-trójkę. Więc do przodu. Mogę uczęszczać na zajęcia w przyszłym semestrze do grupy Deutsch als Fremdsprache – Grundstufe IIb. Marzy mi się certyfikat z niemieckiego będę podchodzić do tego egzaminu w czerwcu.

Listonosz przyniósł mi dzisiaj przesyłkę z Polski. Słodka niespodzianka w postaci czekolady z orzechami laskowymi. Już połowę zjadłam. Pyszniutka i dobra na wszelkie smutki. Wielkie za nią DZIĘKI!

Przedłużyłam moją legitymacje studencką. Teraz jest ważna do 30 listopada 2004. Rozmyślam nad wybraniem jakiegoś konkretnego kierunku studiów, skoro tutaj jest to takie proste. Trzeba tylko chcieć. Wszystko wskazuje na to, że jeśli się nie poddam, od października będę uczyć się nie tylko niemieckiego.

Wciąż pada śnieg, którego oczywiście mam dosyć. Lubiłabym śnieżną zimę, gdyby trwała dwa tygodnie w grudniu no i może tak z tydzień styczniu. A tu ludzie grube eurosy wydają, żeby móc spędzić kilka dni w Alpach i ponartować.

Na film bym się jakiś pogapiła. Sporo mam jeszcze takich nieoglądanych. Może wybiorę coś na dzisiejszy wieczór.

Kapuśniak ugotowałam – pychota!

Oskar miał urodziny, nie wiem gdzie teraz mieszka, nie mogłam mu wysłać kartki. Nie lubię składać życzeń przez net. No chyba, że nie ma innej drogi. Oskarku, jeśli czytasz tego bloga, wiedz, że pamiętam o Tobie i o tym, że zacząłeś kolejny rok swojego życia. Bądź szczęśliwy!

Coś mi się dzisiaj śniło, tylko nie pamiętam, co.

Parandowski napisał książkę o Petrarce. Petrarkę uwielbiam, Parandowskiego nie. Co za gniot napisał o tak niezwykłym poecie od „Sonetów do Laury”. Czy ja to kiedyś skończę czytać?

Ciekawe jakby się nazywała towarzyszka Snupiego? Snupka?

neulich – niedawno
ein schlechtes Gewissen haben – mieć nieczyste sumienie


Comments

Różne… — No Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *