Archive for 2003
« Previous EntriesIdą święta, idą święta…
środa, Grudzień 24th, 2003Na godzinkę przed rozpoczęciem wieczerzy wigilijnej, zasiadłam przed kompikiem i klikam. To z pewnością będą cudowne święta z małym pechem w postaci mojego przeziębienia. Przez noc całą bolało mnie gardło, a teraz czuję jak temperaturka rośnie. Ciekawam czy dotrwam do pasterki w kościele św. Jana? Tak bardzo bym chciała… Życzę Wam życzenia! Żebyśmy nauczyli się [...]
Grrrrrrrr
czwartek, Grudzień 11th, 2003Pogniewałam się. Na siebie, na internet, na przeglądarkę, z której korzystam. Napisałam notkę o łyżwowaniu moim dzisiejszym i klikając na ‘dodaj’ wysztko poszło się je…. bo oczywiście stronka wygasła. Ech! Za nic nie mogłam odzyskać utraconego tekstu, a teraz jestem już zbyt zmęczona, żeby go odtworzyć. Jak znajdę jutro czas to napiszę od nowa. Bó [...]
Z pamiętnika początkującej narciarki…
czwartek, Grudzień 11th, 2003Zamieszczę poniżej fragment mejla, którego napisałam w ferie zimowe, do przyjaciół. Dotyczy on mojego pobytu na nartach z rodziną, u której pracuję. * * * 17.02.2003. Wróciłam w sobotę. Nie powaliła mnie żadna lawina, ale mega gorączka. W piątek miałam taką temperaturę, że majaczyłam. Moja krew chyba się gotowała. Rodzinka poszła nartować, a ja sama [...]
P.S. do podomki
wtorek, Grudzień 9th, 2003Drogi Święty Mikojału, nie obawiaj się przypadkiem sprawić mi tego prezentu, gdyż może na myśl Ci przyjdzie, że inny Mikojał, przeczytawszy mego bloga, podaruje mi szlafroczek. O nie! Motto moje brzmi: lepiej mieć 6 fajowych szlafroków (niekoniecznie granatowych – byleby nie czerwone), niż żadnego. Ale jak szaleć to szaleć! Marzy mi się: -dobry słownik do [...]
Podomka ;-)
wtorek, Grudzień 9th, 2003Drogi Święty Mikojału, co to przynosisz prezenty pod choinkę! W tym roku mam takie oto życzenie: marzy mi się granatowy szlafrok, cobym mogła zakładać go wieczorami, po każdej kąpieli na moją piżamkę, lub co rano, gdy schodzę budzić dzieci i krzątam się po kuchni, robiąc kanapki do szkoły. Będę niezwykle wdzięczna za podarowanie mi takiego [...]
Krótko…
sobota, Grudzień 6th, 2003Sobotni wieczór upłynął mi na uzupełnianiu zaległości w blogu. Dobra herbata, muzyka z RMF Classic (polecam!) i mój laptop. Siedzę zamyślona, bo nie wiem jak to się stało, że jeden facet pogniewał się na mnie za to, że dostałam książkę od Mikojała. I że ośmieliłam się z tego cieszyć… ach! Dziwny jest ten świat. Gubię [...]
Piątek
sobota, Grudzień 6th, 2003Oczki zapuchnięte od płaczu i niewyspania. Smutno mi bardzo, bardzo, bardzo. I chociaż miałam napisać o przyczynie tego smutku, to jednak tego nie zrobię. Nie dam rady. die unbewohnte Insel – bezludna wyspa das Geheimnis – tajemnica
Czwartek
sobota, Grudzień 6th, 2003Dzień, jak co dzień. Pracowity. Ale wieczór cudowny, jeśli stanie przez godzinę w budce telefonicznej może być dla kogoś cudowne. Dla mnie takie było. Mimo potwornego zimna, zdecydowałam się pojechać na rowerze do przydrożnego telefonu. Za pomocą kilku magicznych cyfr połączyłam się przez internet z moim Mistrzem. Agnieszka czekała na mój telefon, bo uprzedził ją [...]
Środa
sobota, Grudzień 6th, 2003Często wieczorami czytam na głos Kordianowi polskie książki. Gdy zaczynałam tu swoją przygodę jako gosposia i opiekunka do dzieci, czytywałam mu różne opowiadania i wierszyki. Aż pewnego dnia, przez przypadek, zareklamowałam jego mamie, książki mojego dzieciństwa z serii ‘Pan Samochodzik’. Pani Hania będąc w Polsce kupiła kilka i tak oto zaczęłam Kordiana zapoznawać z kolejnymi [...]
Wtorek
sobota, Grudzień 6th, 2003Wybrałam się do fryzjera. Rzadko to robię. Moje włosy raczej nie przepadają za częstymi wizytami w salonach fryzjerskich. Tak krótkich włosów jeszcze nigdy w życiu nie miałam i przyznaję, że nie jestem z tego zadowolona. No cóż trzeba się będzie przyzwyczaić, a za 3-4 miesiące znowu wszystko powróci do normy, bo włosy moje rosną szybciorem. [...]
« Previous Entries







