Kotlet mielony
:-)))
Od meza dla zony przy okazji Walentynek:
Z serii: Moja muzyka
Uwielbiam muze lat 80tych i 90tych!
I brakuje mi bardzo Michaela Jacksona!
Ze tez musial sie skonczyc:-(((
Podobno za posiadanie pirackich kopii jego nagran mozna dostac 5 lat wiezienia a doktor, ktory nieumyslnie spowodowal smierac Michaela dostal 4 lata odsiadki, czyli o caly rok mniej od ewentualnych piratow.
Co za ironia!
Na dzisiaj dla ucha: Men at work – Down Under
Urodziny Gdyni
86ste urodziny ma dzisiaj jedno z najwspanialszych polskich miast.
W moim sercu to wciaz moje miasto.
Na zakupach
Zarobilam moje pierwsze 40 dolarow na zrobionych przeze mnie (na szydelku) kominach. Nie robilam ich na sprzedaz, ale gdy przynioslam do biura szefowa kupila dwa, dla siebie i przyjaciolki, ustalajac cene 20 dolarow za sztuke, a druga szefowa powiedziala, ze w listopadzie zamowi kilka na swiateczne prezenty.
Maz postanowil zainwestowac w dochodowe hobby zony, kupujac jej dzisiaj 24 motki wloczki.
Grzywka
Ja
A w tle San Francisco…
Komunikat specjalny!
Agnieszko, wierna czytelniczko tego bloga, wyslalam Ci maila o Napoleonie, ale google napisalo mi tak: „Delivery to the following recipient failed permanently”.
Co teraz?
Gdzie Cie znajde?
Nasze kochane kotony
W ubiegłą niedzielę upłynęło dwa lata od dnia, w którym adoptowaliśmy Pimientę.
Z tej okazji ku wielkiej uciesze Pepera Juniora, koty otrzymały dwupiętrowy tort puszeczkowy.
Jak zwykle Pimienta zjadła tylko troszkę, bo to PJ jest tutaj największym łakomczuchem. Gdyby mu w porę nie przerwać tej uroczystości to zjadłby tyle, że chyba by pękł.
Czasem poranne i wieczorne toalety upływają nam na wymyślaniu imion dla ludzi i kotów.
Oto najświeższy pomysł na imię dla kota: KOTON. Do wymówienia zarówno dla Polaków jak i dla Amerykanów. KOTON w tym własnie zapisie został poddany testom na Amerykanach i zdał go pozytywnie. Znajomy męża potrafił prawidłowo przeczytać to imię i powiedział, że to tak jakby europejczyk ‘wyspelował’ cotton – a że cotton kojarzy się z kolorem białym, najlepiej gdyby kot o takim imieniu był właśnie biały.
Być może w naszym domu zagości kiedyś biały kotek, wtedy na pewno tak go nazwiemy, tymczasem nasze łobuziaki nazywamy kotonami.
Pomysł z KOTONEM był przypadkiem, wypowiedzianym nieświadomie rymem do innego pomysłu na imię dla kota: BATON. Tutaj podobnie, imię to łatwe do wypowiedzenia dla Amerykanów, zapis trochę inny niż ichni button. Zatem imię to miałoby podwójny wymiar: BATON po polsku jako słodycz, BATON po angielsku w polskiej pisowni jako guzik:-)
O ile Pepper nie stanowi żadnego kłopotu w wymowie, tak Pimienta przekracza wszelakie językowe możliwości Amerykanów. No nie dają rady i już. Takie proste słowo dla nas Polaków i taki podstawowy wyraz w języku hiszpańskim w Amerykanach budzi językowy strach. Nie potrafią wymówić, nie potrafią napisać:-)
Uwielbiam moje loki!
Jakaż szkoda, że moje włosy nie kręcą się naturalnie.
Naturalnie to one potrafią być tylko proste.
Odwieczne dylematy: te co mają loki, robią wszystko by swoje włosy wyprostować np. prostownicami, te co mają proste włosy, zrobią wszystko by je pofalować np. lokówkami:-)
Powiedział mój mąż
- Jutro musimy pojechać na spożywcze zakupy.
- Tak, tak, musimy kupić wszystko.
- Wszystko? To my nie mamy tyle pieniędzy…
:-)))
« Poprzednie wpisy
























